Malarstwo
Najczęściej nie mam żadnych założeń przed malowaniem, nie projektuję obrazu, nie staram się realizować czy wizualizować jakiejś idei. Obraz jest dla mnie nagrodą - niespodzianką, powstałą przez manipulacje kształtem, improwizacje z kolorem, światłem i fakturą i zazwyczaj wtedy mam z niego największą satysfakcję. Tak jak rzeczywistość nie jest dla ludzi jednoznaczna tak i ja staram się aby moje wytwory, wbrew pozorom, miały tyle znaczeń ilu jest ich odbiorców. Staram się unikać świadomego nawiązywania. Jeśli już nawiązuję do czegoś to raczej na końcu, tytułem. Geneza obrazu może być zupełnie inna a ja lubię o niej nie wiedzieć.
Obrazy Krzysztofa Iwina w porządku chronologicznym
TematykaTematy... mogę jedynie zatoczyć szeroki łuk stwierdzając, ze interesuje mnie człowiek, jego fizyczność, psychiczność i jego otoczenie. inspiracji świadomie szukam chyba tylko w sobie samym, we wspomnieniach wizualnych (niekoniecznie z przeszłości :-) oraz w przypadku, przypadkowości. najbardziej inspirują momenty świadomości, niekoniecznie wizualne, jakieś sytuacje w których czuje się powiedzmy - coś więcej niż tylko teraźniejszość, lub właśnie teraźniejszość lecz pełniej niż zwykle. Generalnie cały świat jest bardzo inspirujący, jest tak różnorodny, że nawet najmniej wrażliwa dusza ma szansę na przeżycie czegoś niezwykłego - to może banalne lecz mimo to warte podkreślenia.




