Malarstwo
Najczęściej nie mam żadnych założeń przed malowaniem, nie projektuję obrazu, nie staram się realizować czy wizualizować jakiejś idei. Obraz jest dla mnie nagrodą - niespodzianką, powstałą przez manipulacje kształtem, improwizacje z kolorem, światłem i fakturą i zazwyczaj wtedy mam z niego największą satysfakcję. Tak jak rzeczywistość nie jest dla ludzi jednoznaczna tak i ja staram się aby moje wytwory, wbrew pozorom, miały tyle znaczeń ilu jest ich odbiorców. Staram się unikać świadomego nawiązywania. Jeśli już nawiązuję do czegoś to raczej na końcu, tytułem. Geneza obrazu może być zupełnie inna a ja lubię o niej nie wiedzieć.
Obrazy Krzysztofa Iwina w porządku chronologicznym
Poskramiacz brzechw [2006]
olej, płyta,
49×49 cm
dostępny
Jestem samotnym dachowcem [2006]
olej, płyta,
48×49 cm
w kolekcji prywatnej
Zaślubiny [2006]
olej, płyta,
30×40 cm
w kolekcji prywatnej
Stara pomarańczarka [2006]
olej, płyta,
36×42 cm
w kolekcji prywatnej
Jestem gotowa [2006]
akryl, płyta,
59×59 cm
w kolekcji prywatnej
Instruktor [2006]
akryl, płyta,
46×57 cm
w kolekcji prywatnej
Rybołów [2006]
akryl, płyta,
57×59 cm
w kolekcji prywatnej
Błogosławieństwo [2005]
olej, płótno,
140×140 cm
w kolekcji prywatnej
Absynt [2005]
olej, płyta,
76×105 cm
w kolekcji prywatnej
Nowina [2005]
olej, płyta,
97×97 cm
w kolekcji prywatnej
Nokturnus [2005]
akryl, płótno,
68×68 cm
w kolekcji prywatnej
Nosferatu i koty [2005]
olej, płyta,
51×66 cm
w kolekcji prywatnej
Chłopiec z Hieną [2005]
akryl, płyta,
37×45 cm
dostępny
Kolęda [2005]
akryl, płyta,
57×60 cm
w kolekcji prywatnej
Arszanioł [2005]
akryl, płyta,
49×59 cm
w kolekcji prywatnej
Pełnia [2005]
olej, płyta,
57×58 cm
w kolekcji prywatnej
Para [2005]
akryl, płyta,
36×46 cm
w kolekcji prywatnej
W czapce [2005]
akryl, płyta,
48×59 cm
dostępny
Umowa o dzieło [2005]
akryl, płyta,
57×59 cm
w kolekcji prywatnej
Zguba [2005]
akryl, płyta,
46×59 cm
w kolekcji prywatnej
KolorKolory w ogóle chyba nie kojarzą mi się z niczym konkretnym. Przynajmniej te najprostsze, a nawet te ciężko określić słowem. Błękitów jest mnóstwo, bieli i czerni również a zestawiając je ze sobą osiągamy taką rozpiętość, że chyba należałoby skapitulować z nazewnictwem... Czerń to chyba przede wszystkim głębia, cisza i spokój... Biel - przestrzeń i światło. Błękit - energia i optymizm.